Wciąż nie milkną echa tragedii, do której doszło na Słowacji. Zamachowiec postrzelił premiera tego kraju Roberta Fico, który obecnie w ciężkim stanie przebywa w szpitalu. To zdarzenie sprawiło, iż w mediach coraz więcej mówi się o bezpieczeństwie w Polsce, gdzie napięcie polityczne sięga przecież zenitu.
Zmiana władzy w naszym kraju to bez wątpienia najpoważniejsze wydarzenie w polityce w ostatnich latach. Prawo i Sprawiedliwość stało się nową opozycją, która teraz walczy o strącenie Tuska i spółki z piedestału. Kiedy PiS musiał ustąpić, wiele znanych postaci otwarcie triumfowało. Jedną z nich był Michał Żebrowski.
Powszechnie znany aktor nie kryje niechęci do partii Jarosława Kaczyńskiego i nierzadko zabiera głos na temat rządów PiS-u. Nie inaczej było w najnowszym programie publicystycznym „Bez retuszu”, emitowanym na antenie TVP Info.
Żebrowski ostro o Kaczyńskim i Kurskim
51-letni absolwent warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej na celownik wziął Jarosława Kaczyńskiego i Jacka Kurskiego, który przez kilka lat zarządzał Telewizją Polską i doczekał się miana „głównego propagandzisty”.
– Zawodzą liderzy. Jak zobaczyłem naczelnika państwa Jarosława Kaczyńskiego, wychodzącego z Sejmu w czasie, kiedy czczono minutą ciszy pamięć jednego z największych Polaków w historii, czyli Andrzeja Wajdy, to pomyślałem, że to jest właśnie taki strzał (nawiązanie do strzałów w premiera Słowacji – przyp.red.), bo przecież rana od noża się goi, a od słowa czy gestu nie – powiedział aktor.
– Zawodzi polityka, zawodziła też wiele lat Telewizja Polska pod wodzą, przepraszam, gangstera medialnego, czyli pana Jacka K., który urządził tu coś, co przechodziło ludzkie pojęcie. Nie wiem, jak się z tego będziemy wygrzebywać, ponieważ nasze polskie rodziny zostały strasznie podzielone, zainfekowane wirusem nienawiści. To obrzydliwe, to jest zbrodnia na narodzie – nie gryzł się w język Żebrowski.